Antek – na pokładzie Antonowa-24

IF

Bagaże leżały w kupce, wyrzucone na betonowej płycie lotniska.  Ciemnowłosa kobieta w średnim wieku, z odblaskową żółtą kamizelką z napisem „służba bezpieczeństwa lotnictwa” usilnie wypatrywała właścicieli przedmiotów. (Autor zdjęcia: A.M.) Wasze? – no w końcu – rzuciła. – Można zrobić zdjęcie?  – zapytałem. – Mnie? – Nie… samolotowi – zasmuciłem kobietę. – Można. Mój kolega…
Czytaj dalej

Opowieści z Narynia

IF

Rozmowa najwyraźniej się nie kleiła.  Chłopak w czerwonej koszulce z białym napisem „Kyrgyzstan”, o wyraźnych miejscowych mongolskich rysach twarzy, próbował ciągnąć konwersację z młodą,  ciemnowłosą kirgiską  dziewczyną.  Co rusz ona odchodziła od niego kilka metrów, on szedł za nią i chwilę rozmawiali. I tak przez kilkanaście minut. Po chwili gdzieś zniknął. Dziewczyna stała dobre 20…
Czytaj dalej

Życie na granicy

IF

Zaparkowany rower stał dokładnie  na środku linii granicznej. Zresztą, jakie to ma znaczenie, skoro jego właściciel, nieco przy kości mężczyzna po 30stce  jest teraz w domu. Zszedł z roweru, przekroczył granicę państwową swojego kraju, otworzył drzwi swojego domu. Zdjął buty, odwiesił kurtkę. Wygłaskał kota, a potem poszedł do kuchni zagotować wody na herbatę. Przekroczył granicę…
Czytaj dalej

Rosyjska Arktyka – gdzie świetlówka jest słońcem.

IF

A Wy chłopcy? Będziecie kupować czy robić sobie wycieczkę po moim sklepie? – Zapytała po odłożeniu telefonu ekspedientka sklepu rybnego. – Chcecie ikrę? – Mam świetną, o tą! – spróbujcie. Ciężko odmówić – wyśmienita. A dzisiaj to jaka temperatura, tutaj w Murmańsku? Dzisiaj jest skromnie, tylko -11 stopni C. Ciepło bardzo. A kiedy jest zimno…
Czytaj dalej

Narty w Rosji… – Gdzie?! Szusując po Chibinach

IF

Blokowiska kilkudziesięciotysięcznego Kirowska, górniczego miasta na Półwyspie Kolskim, w północnej części Federacji Rosyjskiej powoli chowały się za ośnieżonymi szczytami pasma górskiego Chibiny. Kolejka wyjeżdżała coraz wyżej. Górnicze miasto Kirowsk to pełne kontrastów miejsce. Od około 80 lat jest przemysłowym miastem, malowniczo położonym w górskiej dolinie, a przy okazji jednym z największych ośrodków narciarskich Rosji. Do…
Czytaj dalej

Konotop – gdzie koń nie da rady, tam poślą tramwaj.

SONY DSC

- Przepraszam czy wolne? – starszy emerytowany mężczyzna w olbrzymiej zajęczej uszance,  palcem pokazuje drewniane siedzenie tramwaju. – Tak, wolne. – odpowiada nie młodsza, emerytowana współpasażerka. – To dobrze, jadę do Moskwy. – zapadła cisza. Konduktorka tramwaju przeszła bez wzruszenia obok. Tramwaj linii numer 1 powoli potoczył się dalej. Tym razem dla emeryta w zajęczej…
Czytaj dalej

Nieuznawane góry

IF

Droga wiła się serpentynami. Mikrobus właśnie rozpoczął wyprzedzanie ogromnego KAMAZ-a, na zakręcie pod górę. Oboje kierowców spokojnie rozmawiało przez telefon komórkowy.  Pół godziny później droga wiła się wzdłuż przepaści. Roztrzaskane kawałki terenowej Toyoty ozdabiały około dwustumetrową, pionową przepaść poniżej. Części lśniącej białej blachy, odbijały promienie słoneczne w surowym krajobrazie wysokogórskim. Siedmiogodzinny kurs połączenia Erywań –…
Czytaj dalej

Masz bilet?

IF

Tylko kilka stopni pod ziemię, dzieli przeciętnego turystę odwiedzającego Budapeszt do zobaczenia pięknych starych zabytkowych stacji metra.  Budapesztańska linia metra M1, jest najstarszą linią kolei podziemnej w kontynentalnej części Europy. Malutkie kilku wagonowe składy kursują często. Jest wpisana na listę UNESCO. O tym że Budapeszt jest wyjątkowy, chyba nie trzeba pisać. Ale z perspektywy metra?…
Czytaj dalej

Ajatollah wita w podróży

IF

W przechowalni bagażu, na teherańskim dworcu nikomu się nie spieszy. Podczas gdy jeden pracownik rejestruje zostawiony bagaż w komputerze, wpisując dane osobowe, drugi którego zadaniem jest odłożenie bagażu na półkę ma chwilę przerwy. Oddaję bagaż, i chwilę czekam na przepisanie danych do komputera z paszportu. W międzyczasie, w małym telewizorze ukazuje się twarz przemawiającego Ajatollaha…
Czytaj dalej

Na rajskiej plaży za kołem podbiegunowym.

IF

Poranny kursowy autobus firmy Boreal, jechał sennie przez drogę wijącą się serpentynami i tunelami przez norweską wyspę Moskenesøya, w Archipelagu Lofotów. Powoli zbierał pasażerów, jadących do jednego z dwóch miast w tym skalistym archipelagu, położonym za kołem podbiegunowym. Większość mieszkańców przywykła już dawno do bajkowego krajobrazu wysp, panowała senna atmosfera. Wydawało by się że nikomu…
Czytaj dalej